Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Głęboko i mrocznie. Ciemna strona Internetu

Czy zastanawialiście się kiedyś, gdzie trafiają wykradzione użytkownikom dane? Być może słyszeliście hasła takie jak deep web, dark web lub TOR. Ciemna strona Internetu to nie tylko chwytliwe hasło z hollywoodzkich produkcji, ale realna przestrzeń cyfrowa, gdzie cyberprzestępcy dokonują nielegalnych transakcji, co ciekawe (i bardzo niepokojące) dostępna praktycznie dla każdego użytkownika.

Poruszając się na co dzień po Internecie, eksplorujemy zazwyczaj jego popularne miejsca takie jak serwisy informacyjne, strony związane z naszym z życiem zawodowym, usługami bądź zainteresowaniami.

Jednakże przed naszym wzrokiem skrywa się struktura, określana jako deep web (głęboka sieć), będąca siatką tysięcy stron i forów internetowych, służących do wymiany informacji zarówno legalnych (w tym dokumentów rządowych, prawnych czy firmowych baz danych) z pogranicza prawa jak i tych całkowicie nielegalnych. Wspólnym mianownikiem tej sieci jest fakt, iż zasoby w niej dostępne nie są indeksowane przez tradycyjne wyszukiwarki internetowe.

Jednak im głębiej zapuścimy się w odmęty Internetu tym stopień nielegalności upublicznianych materiałów wzrasta. Poruszając się po strefie całkowicie nielegalnych ofert możemy mówić już o dark webie (ciemna sieć), czyli umownej strukturze wydzielonej z deep webu na potrzeby upubliczniania i handlu skradzionymi danymi wrażliwymi, takimi jak dane logowania, numery dowodów osobistych, handlu bronią, fałszywymi dokumentami bądź materiałami pornograficznymi. To właśnie tutaj dokonuje się transakcji, której przedmiotem może stać się nasza tożsamość. Również na tych witrynach przestępcy znajdują kompleksowe poradniki oraz oprogramowanie niezbędne do przeprowadzania m. in. ataków hakerskich.

Aby anonimowo poruszać się po zasobach dark webu, cyberprzestępcy korzystają ze specjalnych przeglądarek internetowych gwarantujących im daleko posuniętą anonimowość dzięki korzystaniu z sieci rozproszonych po całym świecie przekaźników. Najpopularniejszym narzędziem tego typu jest przeglądarka TOR, wykorzystywana również przez osoby, którym zależy na niepozostawianiu śladów w codziennym, legalnym korzystaniu z sieci.

Sytuacji, w której dostęp do dark webu ma osoba z podstawową wiedzą informatyczną, wyposażona w przeglądarkę animizującą ruch sieciowy, sprzyja fakt braku odpowiednich regulacji prawnych pozwalających na kontrolę tego typu treści i narzędzi oraz braki kompetencyjne w odpowiednio przeszkolonych służbach, które powinny kontrolować to zjawisko.

W chwili obecnej szacuje się, że ogólnodostępne zasoby Internetu stanowią około 4% dostępnej treści. Kolejne 90% to deep web, a 6% to dark web, stanowiący cyfrowy odpowiednik czarnego rynku handlu informacją i innymi nielegalnymi towarami.

Udostępnij

Bądź zawsze na bieżąco, zapisz się
do naszego technologicznego newslettera.

Dostarczamy tylko wartościowe treści związane z technologią, nie robimy spamu.

Przeczytaj również

Skonsultuj wsparcie dla twojego biznesu

Skorzystaj z bezpłatnej rozmowy z naszym konsultantem, który znajdzie wstępne rozwiązania wyzwań.